5 luty 2025 r. Autor: Katarzyna Kwarciak
Refleksje kobiety, która długo odkładała ważne rzeczy – aż zaczęła działać inaczej.
Prokrastynacja – odwlekanie zadań, decyzji, projektów – to coś, czego doświadcza większość z nas. Z zewnątrz może wyglądać jak brak organizacji albo lenistwo. Ale jeśli się temu dobrze przyjrzymy… to często dużo bardziej złożona historia.Taka, w której przeplatają się lęk, perfekcjonizm, zmęczenie, potrzeba kontroli i zwyczajnie – przeciążenie.

Sama wiele razy odkładałam rzeczy, które miały dla mnie ogromne znaczenie. Paradoksalnie – właśnie te najważniejsze decyzje bywają najtrudniejsze do podjęcia.
Dlaczego?
Bo zależy nam za bardzo. Bo chcemy, żeby wyszło idealnie. Bo boimy się oceny.
A jednocześnie w tym wszystkim – pragniemy spokoju, lekkości, wewnętrznej równowagi. Dobrostanu.
Jak więc zbudować przestrzeń, w której skuteczność w biznesie nie kłóci się z harmonią i zadbaniem o siebie?
Oto kilka myśli, którymi chcę się dziś z Tobą podzielić – nie z pozycji eksperta, a z pozycji kobiety, która od lat szuka tej równowagi i coraz częściej ją odnajduje.
1. Prokrastynacja nie jest Twoją winą – jest informacją
Zamiast pytać siebie „co jest ze mną nie tak, że znowu to odkładam?”, warto zadać inne pytanie: „Co próbuję sobie powiedzieć?”
Czasem prokrastynacja mówi:
To nie lenistwo. To sygnał, że coś wymaga troski – może Twoje ciało, może Twoje serce, a może sposób, w jaki organizujesz swój czas i pracę.
2. Dobrostan nie przychodzi sam – ale można go zaprosić
Dobrostan nie oznacza, że wszystko zawsze jest idealnie. To raczej poczucie, że jesteś w zgodzie ze sobą – nawet jeśli nie masz wszystkich odpowiedzi.
Dla mnie dobrostan to:
To jest możliwe – i co więcej – to jest potrzebne, żeby działać skutecznie, z lekkością i satysfakcją.
3. Jak przestać odkładać i zacząć działać w zgodzie ze sobą?
Oto kilka prostych kroków, które możesz wprowadzić już dziś – w swoim rytmie, z czułością do siebie:
Mniej, ale lepiej
Zamiast planować 20 zadań, wybierz 3 najważniejsze na dany dzień. Czasem mniej znaczy więcej – więcej klarowności, więcej spokoju, więcej sensu.
Obserwuj swoją energię
Zauważ, w jakich porach dnia jesteś najbardziej „na fali”. Wykorzystaj ten czas na zadania wymagające skupienia. Resztę zostaw na lżejsze działania.
Zrozum źródło odwlekania
Zatrzymaj się. Zadaj sobie pytanie: „Czego się obawiam? Czego teraz naprawdę potrzebuję?” Czasem wystarczy chwila uważności, by złapać właściwy kierunek.
Małe rytuały – wielka siła
Poranna filiżanka herbaty, oddech, zapach ulubionej świecy, moment ciszy z notesem… Małe rytuały mogą dawać wielką stabilność.
System zamiast motywacji
Motywacja przychodzi i odchodzi. System zostaje. Może to być metoda Pomodoro, plan tygodnia z priorytetami, albo zasada „Zrób to przez 5 minut”.
Zamiast myśleć – po prostu zacznij
Znasz to uczucie, gdy analizujesz zadanie tak długo, że robi się ono coraz cięższe? Wystarczy zrobić pierwszy krok – a potem następny.

A co jeśli masz ADHD?
U osób z ADHD prokrastynacja często wygląda jeszcze inaczej – bywa bardziej intensywna, bardziej emocjonalna i… jeszcze bardziej frustrująca.
To nie kwestia braku chęci. To sposób, w jaki działa ich mózg.
Jeśli jesteś osobą z ADHD (lub podejrzewasz, że możesz być), to bardzo możliwe, że:
Wtedy jeszcze ważniejsze stają się:
ADHD nie musi Cię ograniczać. Właściwe podejście może zmienić Twoją wrażliwość i kreatywność w ogromny atut. Twoja droga może być inna – i właśnie dlatego wyjątkowa.
Na zakończenie – z serca do serca
Prokrastynacja i dobrostan wcale się nie wykluczają. Przeciwnie – im bardziej dbasz o siebie, tym mniej odkładasz. Im większy spokój w Tobie, tym większa klarowność i skuteczność w działaniu.
I warto zacząć od jednego. Nie musisz działać jak maszyna. Nie musisz codziennie wygrywać. Ale warto codziennie być w kontakcie ze sobą. Z własną prawdą. Z własnymi potrzebami. I warto zacząć od jednego małego kroku – dziś, nie jutro.
Zrób pierwszy krok – z ciekawością, nie z presją
Jeśli czujesz, że utknęłaś w miejscu, że masz w sobie więcej niż jesteś w stanie pokazać światu – być może nadszedł czas, by przyjrzeć się temu z innej strony. Bez oceniania. Bez pośpiechu. Za to z życzliwością i zrozumieniem.
Trening mentalny nie jest terapią ani gotowym rozwiązaniem.
To przestrzeń, w której uczysz się słuchać siebie, wzmacniać swoje zasoby i działać w zgodzie z tym, co naprawdę dla Ciebie ważne.
To nie magia – to proces. Ale wiele kobiet mówi, że już po pierwszej rozmowie poczuły ulgę, jasność, nową energię do działania.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy to coś dla Ciebie – zapraszam Cię na bezpłatną konsultację.
Porozmawiajmy spokojnie, o tym, co Cię zatrzymuje – i o tym, co może Cię wesprzeć. Bez zobowiązań. Z pełnym szacunkiem do Ciebie i Twojej historii.
Być może to właśnie ten jeden krok otworzy Ci drzwi do większej lekkości, odwagi i harmonii – w życiu i w biznesie.
„Nie musisz być gotowa na wszystko. Wystarczy, że jesteś gotowa zrobić pierwszy krok – w swoim tempie, w zgodzie ze sobą.” Katarzyna Jędrzejczyk-Kwarciak
Komentarze
trenerzymentalni.kontakt@gmail.com